Procedury Pracy Socjalnej z indywidualnym przypadkiem
Autorzy opracowania „Działania interpersonalne w pracy socjalnej” proponują procedury pracy z indywidualnym przypadkiem ukierunkowane na poznanie, zachowanie i emocje podopiecznego[1].
1. Podnoszenie poczucia własnej wartości
Autorzy uznają, iż „terapia racjonalno-emocjonalna to jeden z najbardziej efektywnych środków podnoszenia poczucia własnej wartości”[2]. Nurt terapeutyczny wywodzący się od Alberta Ellisa znajduje tu swoje zastosowanie. Według jego założeń powinniśmy najpierw wychwycić i zrozumieć negatywne przekonania podopiecznego, wskazać mu do czego one prowadzą i zastąpić je odwrotnymi. W kontekście poczucia własnej wartości podopieczni najczęściej wyrażają przekonania takie jak: człowiek powinien być kochany przez wszystkich, łatwiej jest uniknąć obowiązków, niż stawić im czoło, osiągnięcia wymagają najwyższych kompetencji, nad emocjami nie da się zapanować. Terapia racjonalno-emocjonalna uznaje takie przekonania za fałszywe, upatruje w nich źródła niepowodzeń podopiecznych, ich obniżonego nastroju. Należy zatem podważać je i wdrażać podsądnych w alternatywne sposoby rozumowania. Praca socjalna zauważa także, że procedura ta nie skutkuje, jeżeli w trakcie każdego spotkania pracownik nie stara się dowartościować klienta, okazując mu poważanie i wiarę, że nastąpi dalszy rozwój jego osobowości.
2. Podnoszenie umiejętności rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji
Zaleca się kilka etapów tej procedury:
1.Szczegółowe omówienie problemu
2.Ustalenie celów do osiągnięcia poprzez rozwiązanie problemu
3.Poszukiwanie informacji pomocnych klientowi w generowaniu możliwych rozwiązań
4.Ocena rozwiązań alternatywnych
5.Wybór jednej z alternatyw
6.Zaplanowanie w szczegółach realizacji alternatywy i działanie na podstawie tego planu
3. Podnoszenie świadomości
Jako, że rozwiązywanie problemów bywa zakłócane, kiedy klient nie uświadamia sobie istotnych informacji o sobie lub innych, praca z indywidualnym przypadkiem sięga do dwóch technik wywodzących się z psychoanalizy: konfrontacji i interpretacji. Konfrontacja polega na przedstawieniu podopiecznemu zdecydowanego stwierdzenia na jego temat, jego cechy osobowej, jego sytuacji czy zdarzenia, którego nie dopuszczał wcześniej do świadomości. Technika ta często nasila mechanizmy zaprzeczania lub wyparcia, wywołuje przykrość, kurator powinien przeprowadzać ją w taki sposób, aby pomóc skazanemu w rozładowaniu tej przykrości. Konfrontacja powinna wynikać tylko z uczuć troski o podopiecznego, w innym przypadku bowiem może dać ujście wrogości kuratora. Wymaga także istnienia wzajemnego zaufania pomiędzy pomagającym a podopiecznym.
Praca socjalna rozszerza pojęcie interpretacji w stosunku do jej klasycznego zastosowania w terapii psychoanalitycznej. Otóż interpretacja nie ogranicza się w tym przypadku do ujawniania treści nieświadomych, można zaś interpretować wiele zjawisk z których podopieczny nie zdaje sobie sprawy, z pominięciem procesów nieświadomych. Interpretacji nie powinno stosować się jako pojedynczej interwencji, ale raczej jako proces składający się z szeregu epizodów. Dotyczy ona zwykle uświadomienia zależności pomiędzy dwoma zbiorami zdarzeń. Na przykład klient uświadamia sobie, że jego zależne reakcje wobec własnej żony są podobne do reakcji wobec matki. Kolejnym przykładem może być sytuacja kiedy nastolatek uświadamia sobie, że kiedy wraca późno do domu, czerpie przyjemność z tego, że matka poświęca mu uwagę wypytując gdzie był. Zarówno w jednym i drugim wypadku, podczas interpretacji nie trzeba odwoływać się do teorii psychoanalitycznej, badać dokładnie mechanizmy zachodzące w nieświadomości. Pracownik socjalny/kurator może w tym wypadku ograniczyć się do ukazania, że matka wzmacnia zachowanie syna.
4. Modyfikowanie atrybucji
Atrybucja jest pojęciem socjo-psychoplogicznym odnoszącym się do przekonań ludzi na temat przyczynowości. Psychologiczna teoria atrybucji, której twórcą był Heider traktuje o tym, że ludzie mogą przypisywać przyczyny zdarzeń z nimi związanych sobie lub czynnikom zewnętrznym. W skład obu tych grup wchodzą czynniki zależne i niezależne od nich. Zastosowanie tej teorii w pracy z podopiecznymi upatrywać można w sytuacjach, kiedy niepożądane atrybucje skazanych (np. to inni są powodem mojego nieszczęścia) istotnie blokują ich potencjalną aktywność. Pracownicy socjalni, kuratorzy, mogą zmieniać atrybucję klientów, przedstawiając inną, co do której są przekonani, że jest dla klienta bardziej korzystna, prezentując przy tym dowody na poparcie ich przekonań. Kiedy na przykład klient nabierze przekonania, że czuje się winny, bo oszukiwał, nie zaś tabletka/pogoda/kurator powodują, że czuje się nieswojo, prawdopodobnie zyska możliwość bardziej skutecznego wpływania na swoje samopoczucie, być może ograniczy też skłonność do oszukiwania.
Wyróżnia się także atrybucje „dyspozycyjne”. Odnoszą się do sytuacji, w której podopieczny przypisuje innym osobom zachowania na podstawie ich domniemanych cech. Skazani mogą uważać, że ktoś jest złośliwy, szalony, czy zazdrosny, co może prowadzić ich do dysfunkcjonalnych reakcji wobec tych osób.
[1] D. Garlin, B. A. Seabury, Działania interpersonalne w pracy socjalnej, t.2, Katowice 1998, s. 26-49